Emigracja okiem psychologa
307
post-template-default,single,single-post,postid-307,single-format-standard,bridge-core-3.0.1,qodef-qi--no-touch,qi-addons-for-elementor-1.5.1,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-theme-ver-28.7,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.8.0,vc_responsive,elementor-default,elementor-kit-6,elementor-page elementor-page-307

Emigracja okiem psychologa

Emigracja okiem psychologa

          Emigracja to doświadczenie, które finalnie może wzbogacić każdego, kto doświadczył jej w mniejszym lub większym stopniu. Zanim jednak dojdzie do wzrostu w jej trakcie pojawiają się trudności i wyzwania, których nie sposób obejść. Zmierzenie się z obcą kulturą, językiem i obyczajami oraz nierzadko praca poniżej kwalifikacji może być wyzwaniem przekraczającym nasze aktualne zdolności, dlatego też można powiedzieć, że emigracja nosi znamiona kryzysu.  

          Niezależnie od tego czy do emigracji pchnęła nas wizja poprawy warunków ekonomicznych czy też ucieczka przed niekorzystnymi czynnikami, każdy, choć w różnym stopniu, doświadczy na swojej skórze skutków adaptacji do nowego otoczenia. Poniżej zaprezentowane zostaną poszczególne stadia emigracji, które zostały wyróżnione przez jednego z badaczy zajmujących się przedstawiona w tekście problematyką. 

 

Etapy migracji wg Sluzki’ego (2010) 

          Pierwszy z etapów zaczyna się jeszcze przed wyjazdem i jest to tzw.: okres przygotowawczy, a czas jego trwania zależny jest od okoliczności przyszłych migrantów. Wyobrażenia związane z przeprowadzką oraz wstępna orientacja odnośnie warunków życia w nowym miejscu mogą sprzyjać zmienności nastrojów od stanów euforycznych do stanów napięć i przeciążenia.  

          Drugim z etapów jest akt migracji. Jeśli myślimy o podróży wewnątrz granic Europy to zazwyczaj jest to krótki okres czasu. Na tym etapie przyszłym emigrantom mogą towarzyszyć najróżniejsze przekonania. Niektórzy paląc mosty utwierdzając się w tym, że migracja ma charakter nieodwracalny, inni z kolei twierdzą, że jest to stan chwilowy i niebawem wrócą z powrotem. Jedni zakładają, że wybrany kraj jest tym, w którym zostaną na zawsze, inni z kolei mają potrzebę eksploracji i porównania jakości życia w różnych miejscach. Niektórzy wyjeżdżają bez wcześniejszego sprawdzenia warunków, które ich czekają. Inni zbierają wcześnie dane od przebywających już tam znajomych. Niektórzy podejmują się wyjazdu dobrowolnie, a inni są do niego zmuszeni.  

          Trzeci etap pojawia się tuż po przyjeździe. To etap nadkompensacji, nazywany również okresem „miesiąca miodowego”. Stres migracyjny zbiera się stopniowo, ale kiedy znajdujemy się w nowym miejscu i jesteśmy zorientowani na rozeznanie się w nim możemy nie zwracać uwagi na narastające napięcia i niedogodności. Wcześniejsze trudności i konflikty rodzinne mogą w tym okresie zostać uśpione, a członkowie rodziny wydają się być sobie bliżsi niż bywało to wcześniej. Również na otaczającą nas rzeczywistość patrzymy przez pryzmat „różowych okularów”, wszystko wydaje się być lepsze i bardziej wartościowe niż faktycznie jest. Ta faza ustępuje po około 6-ciu miesiącach, robiąc miejsce nieuniknionemu kryzysowi.  

          W kolejnym, dość burzliwym etapie, nazwanym okresem dekompensacji, wracają trudności znane jeszcze sprzed etapu przeprowadzki. Wcześniejsze konflikty zaogniają się, trudności natury psychicznej przybierają na sile i zaczynamy dostrzegać, że nie wszystko idzie „jak po maśle”. Dodatkowo na tym etapie zostajemy postawieni przed  trudnym wyzwaniem, które wymusza niejako odpowiedź na pytanie: Jak jednocześnie odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zachować swoją wcześniejszą tożsamość? Balansowanie pomiędzy utrzymaniem niektórych nawyków i tradycji a wyzbyciem się cech nieadaptacyjnych może być procesem bolesnym, zwłaszcza, kiedy dzieci znacznie szybciej niż ich rodzicie odnajdują się w nowym środowisku, wnosząc do rodziny odmienne wartości zdecydowanie szybciej niż pojawiająca się gotowość pozostałych jej członków. Może być również tak, że niektóre rodziny za wszelką ceną zapragną żyć wg znanych wcześniej wzorców, wskutek czego pojawi się poczucie wyobcowania społecznego.  

          Temu okresowi towarzyszą zazwyczaj dość silne emocje, a wypracowanie zupełnie nowych strategii może przekraczać nasze dotychczasowe możliwości, dlatego też warto wspomóc się współpracą ze specjalistą.  

          Pozytywne rozwiązanie konfliktu z poprzedniej fazy pozwoli nam na przejście do ostatniego etapu czyli fazy międzypokoleniowych procesów adaptacyjnych. Jeśli człowiek jest w stanie pomieścić w sobie zarówno kulturę kraju pochodzenia, jak również tą, którą oferuje kraj przyjmujący, łatwiej egzystować mu w nowym kraju. Oczywiście nie zawsze się tak dzieje i często dopiero kolejne pokolenia będą w stanie w pełni odnaleźć się w tym procesie, a to z kolei może przyczynić się do międzypokoleniowego konfliktu wartości. Tą przypadłość można zaobserwować, w mniejszym lub większym stopniu, w każdej emigranckiej rodzinie. 

Wiedza o trudnościach związanych z emigracją nie sprawi, że unikniemy trudnych momentów, emocji czy stresu, ale  może nam pomóc odpowiednio przygotować się do nowych okoliczności i ułatwić przejście przez kolejne stadia procesów adaptacyjnych, dzięki ich świadomości. 

 

Bibliografia:  

Sluzki, C. E., Hegemann, T., & Salman, R. (2010). Psychologische Phasen der Migration und ihre Auswirkungen. Handbuch Transkulturelle Psychiatrie, 1, 108-123. 

Hans-Ulrich Dombrowski: Deutsche wandern aus: Eine psychologische Perspektive. Books on Demand GmbH, Norderstadt 2021. 

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz